Liczenie kalorii to problem aż 75% ludności świata. Zgodnie z wynikami licznych badań i statystykami zaledwie połowa ludzi to ludzie szczupli, a z tej grupy tylko połowa nie musi liczyć kalorii podczas jedzenia. Druga połowa zachowuje szczupłą sylwetkę wyłącznie dzięki samodyscyplinie i stałej kontroli kalorycznej przez całe życie. Osoby ze zbędnymi kilogramami to drugie 50% ludności świata. Wśród nich znów połowa to ludzie z nadwagą a druga połowa to otyli. Można by jeszcze wspomnieć o kilku stopniach otyłości, z których największa to wskaźnik BMI powyżej 40. Im większa otyłość tym więcej powikłań chorobowych i większe prawdopodobieństwo śmierci. Przy BMI 40 wzrasta ono nawet o 30%. Ludzie umierają na cukrzycę, choroby krążenia i serca oraz wiele innych związanych z niewydolnością narządów, ale pośrednią przyczyną pozostaje otyłość. W tej sytuacji odchudzanie staje się problemem wielu społeczeństw. Powstało już wiele klinik i szkół preferujących różne style oraz sposoby prowadzenia kuracji. Pomijając niezliczone ilości różnych diet, których autorzy nie mieli najmniejszego pojęcia o zasadach zdrowej dietetyki można również spotkać sprawdzone diety, przygotowane przez specjalistów. Podstawą każdego procesu odchudzania jest jednak psychika i to właśnie od niej należy zacząć cały proces. Walka z nadwagą jest jak walka z nałogiem. Pozbycie się konkretnych przyzwyczajeń, nauczenie organizmu, że nie otrzyma codziennej dawki węglowodanów przez snem, albo, że stres musi zwalczyć inaczej niż batonem wymaga wyrzeczeń i ogromnej siły psychicznej. Trudnym momentem jest również przyzwyczajenie grubasa do systematycznego ruchu wspomagającego spalanie tłuszczu. Nawet niewielki wysiłek jest dla niego porównywalny do maratonu, a wdrożenie do systematycznego ruchu wymaga wiele samozaparcia.